Większość właścicieli lokali wie, że powinna regularnie publikować w social mediach. I większość nie publikuje, bo po 12 godzinach w pracy ostatnie, na co jest siła, to wymyślanie podpisu pod zdjęciem pierogów.
Efekt? Profil, na którym ostatni post był trzy tygodnie temu, choć w kuchni codziennie dzieje się coś, co warto pokazać.
Jak to wygląda w praktyce
Jeden z procesów, które buduję, działa tak:
- Robisz zdjęcie nowego dania telefonem i wysyłasz je na WhatsAppa (albo wrzucasz do folderu), dopisując w kilku słowach, co to jest: „nowa pizza, gorgonzola, gruszka, orzechy”.
- AI przygotowuje opis w stylu Twojego lokalu: na Facebooka trochę dłuższy, na Instagram krótszy, z hashtagami.
- Post trafia do kolejki publikacji na konkretny dzień i godzinę.
- Jeśli chcesz, dostajesz go najpierw do akceptacji jednym kliknięciem.
Twoja rola: zrobić zdjęcie. Reszta dzieje się w tle.
Dlaczego to działa
Bo usuwa najtrudniejszy moment: pustą kartkę. Zdjęcie robisz i tak, bo danie jest przed Tobą. Problemem nigdy nie było zdjęcie, tylko cała reszta: opis, hashtagi, wybór godziny, logowanie do dwóch aplikacji.
Druga rzecz to regularność. Algorytmy i goście lubią profile, które żyją. Kiedy publikowanie nie zależy od Twojego nastroju po zamknięciu, profil po prostu żyje.
Jak ustawić AI, żeby nie brzmiało jak AI
Tu jest haczyk. Domyślne teksty z AI są poprawne, entuzjastyczne i… takie same jak u wszystkich. Żeby tego uniknąć:
- daj AI kilka Twoich najlepszych starych postów jako wzór stylu,
- spisz zasady: czy mówicie do gości na „Ty”, czy używacie emoji, jakich słów unikacie,
- zakaż pustych fraz typu „wyjątkowe doznania kulinarne”,
- zostaw sobie akceptację przez pierwsze tygodnie, dopóki nie ufasz wynikom.
Dobry opis posta mówi, co jest na talerzu i dlaczego warto przyjść dziś, a nie że „nasza pasja to gotowanie”.
Granice
AI nie zna Twojej kuchni. Jeśli w wiadomości napiszesz „nowe danie”, bez szczegółów, dostaniesz ogólnik. Im konkretniej opiszesz, co jest na zdjęciu, tym lepszy tekst.
AI też nie odpowie na komentarze za Ciebie w sposób, który zbuduje relację z gośćmi. Rozmowa pod postem to nadal Twoja robota i dobrze, bo właśnie tam gość czuje, że po drugiej stronie jest człowiek.
Chcesz taki proces u siebie? Zarezerwuj 15 minut i sprawdzimy, jak połączyć go z kanałami, z których już korzystasz. Przykład takiego wdrożenia znajdziesz też w portfolio.